Już od lat zajmuję się poprawą dobrostanu psów – zarówno jako zoopsycholog, jak i po prostu opiekun psów po przejściach. W moim domu mieszkało wiele adopciaków z problemami lękowymi, nadpobudliwością czy trudnościami adaptacyjnymi. Przez ten czas nauczyłem się jednego: często to właśnie najprostsze rozwiązania mają ogromny wpływ na komfort psychiczny psa. Jednym z takich narzędzi są maty do lizania, czyli tzw. „lick maty”.
Dla wielu osób to tylko zwykła, silikonowa podstawka z rozsmarowanym jedzeniem. W praktyce jednak jest to coś znacznie więcej – to forma spokojnej aktywności, która pomaga psu regulować emocje i odzyskiwać poczucie bezpieczeństwa. Wielokrotnie obserwowałem psy, które po mocno stresujących sytuacjach, czasami nawet podczas burzy czy fajerwerków potrafiły wyciszyć się właśnie dzięki spokojnemu lizaniu. U wielu z nich obserwuje się także obniżenie pobudzenia i łatwiejszy powrót do równowagi emocjonalnej po zakończeniu lizania. To nie magia, lecz naturalna reakcja organizmu. Dlaczego tak się dzieje? Podczas lizania aktywowany jest układ nagrody w mózgu, związany między innymi z wydzielaniem dopaminy – neuroprzekaźnika odpowiedzialnego za poczucie przyjemności, motywacji i satysfakcji. Powtarzalne ruchy języka działają uspokajająco, pomagają obniżyć napięcie i przekierować uwagę psa na spokojną, bezpieczną czynność. Właśnie dlatego maty do lizania tak dobrze sprawdzają się w sytuacjach stresowych: podczas wizyt u weterynarza, podróży samochodem, samotnego zostawania w domu czy głośnych wizyt znajomych. W swojej pracy bardzo często wykorzystuję lick maty również u psów schroniskowych. Zwierzęta przebywające w takich miejscach żyją w ciągłym napięciu – otacza je hałas, obce zapachy i ogrom bodźców. Dla psa to niezwykle trudne środowisko. Nawet niewielkie elementy wzbogacania życia, takie jak mata do lizania, mogą realnie poprawiać ich samopoczucie. Widziałem psy, które dzięki takim rytuałom łatwiej się uspokajały, lepiej odpoczywały i szybciej otwierały się na kontakt z człowiekiem.
Lick maty mają także jeszcze inne zalety. Pomagają spowolnić jedzenie u psów łapczywych, co wspiera trawienie i zmniejsza ryzyko problemów żołądkowych. Wspomagają również higienę jamy ustnej – lizanie pobudza wydzielanie śliny, a wypustki maty pomagają delikatnie usuwać część osadu z powierzchni zębów i dziąseł. Oczywiście nie zastąpi to szczotkowania zębów, ale może być całkiem wartościowym dodatkiem do codziennej profilaktyki.
Choć nauka wciąż bada dokładny wpływ lick mat na poziom stresu i hormonów u psów, doświadczenie wielu behawiorystów, opiekunów i lekarzy weterynarii pokazuje, że odpowiednio stosowane potrafią być niezwykle pomocnym wsparciem. Dla mnie są jednym z tych małych elementów codzienności, które realnie poprawiają jakość życia psa. A właśnie z takich małych rzeczy bardzo często składa się prawdziwy dobrostan zwierzęcia.
Maciej Dziedzic
In Dog’s Head
Bibliografia:
- Berridge, K. C., & Kringelbach, M. L. (2015). “Pleasure systems in the brain”. Neuron, 86(3), 646–664.
- Horwitz, D., & Mills, D. (2009). “BSAVA Manual of Canine and Feline Behavioural Medicine”. BSAVA Publications.
- Young, R. J. (2013). “Environmental Enrichment for Captive Animals”. Wiley-Blackwell.
- Beerda, B. et al. (1998). “Behavioural, saliva cortisol and heart rate responses to different types of stimuli in dogs”. Applied Animal Behaviour Science, 58(3–4), 365–381.









